| lyric | 1. Eldzie Maciek bez wieś z bijakiem za pasem przyśpiewuje sobie dana, dana czasem. Ale kto mu w drodze stoi tego palka bez leb zloi. Oj dana, dana, dana, dana, dana.
2. Oj biedaż na bieda ze nasz Maciek chory Już w tawernie nie był ze cztery wieczory Oj któż nam tu zaśpiewa oj któż nam kupi piwa Oj dana moja dana dana dana.
3. Umarł Maciek umarł już leży na desce Gdyby mu zagrali podskoczyłby jeszcze Bo w Mazurze taka dusza jak mu zagrasz , to się rusza Oj dana moja dana dana dana. |